Szkoła Podstawowa została zlikwidowana. To jedna z czterech szkół w gminie Kietrz przeznaczonych w tym roku do zamknięcia. Kolejne, obok Dzierżysławia to: Pilszcz, Ściborzyce Wielkie oraz Nasiedle.
Jednak społeczność tej wsi nie chce pozwolić, aby ją zamknięto. Powołano więc stowarzyszenie pod nazwą Aktywna Społeczność Dzierżysławia, które od 1 września br. poprowadzi szkołę. Będzie to pierwsza taka szkoła w gminie Kietrz.
Rodzice uczniów chcą, aby szkoła dalej istniała. Mówią, że jest to serce wsi i nie wyobrażają sobie, aby ich dzieci dojeżdżały do szkoły w Kietrzu. To jedyna taka placówka w okolicy. – Tutaj nasze dzieci są w domu, bezpieczne i na miejscu – twierdzą zgodnie.
- Burmistrz obiecał nam pomóc – mówi Genowefa Kostrowicka, sołtys Dzierżysławia. – Jesteśmy w dobrej sytuacji, bo zdecydowaliśmy się na to jako pierwsi. Boimy się bardzo, ale wiemy, że musimy wziąć sprawę w swoje ręce – uważa Róża Kaczmar, dyrektor szkoły i jednocześnie prezes Stowarzyszenia Aktywna Społeczność Dzierżysławia. – Już kiedyś zabrano nam klasy 4-6, ale dzięki naszej determinacji wróciły do szkoły. Mamy jeszcze przedszkole, gdzie już brakuje miejsc, a to świadczy o tym, że w przyszłości będziemy mieć więcej uczniów.
- Kwota dotacji z Urzędu Miejskiego wyniesie ok. 6 tys. zł na jednego ucznia – mówi Józef Matela, burmistrz Kietrza.
To stosunkowo niska kwota. Dla porównania rok szkolny jako tego typu placówka rozpocznie również szkoła w Gołuszowicach w gminie Głubczyce, która otrzyma subwencję w wysokości 8,6 tys. zł na jednego ucznia.
- Będziemy zabiegać o wyższą kwotę – informuje dyrektor Róża Kaczmar.
W gminie Głuchołazy działa już kilka szkół stowarzyszeniowych. Pierwsza powstała tam %077 lat temu.
- Nikt tak naprawdę nie reguluje tego, jak należy wyliczać tą średnią – twierdzi Krystyna Kubiszyn, naczelnik oświaty w Urzędzie Miejskim w Głuchołazach. Szkoły w Jarnołtówku i w Burgrabicach otrzymują dotacje od gminy w kwocie 5,6 tys. zł.
Autor artykułu: Łukasz Nawara (Radio Opole)