Polskie siatkarki są bardzo blisko wywalczenia olimpijskiej kwalifikacji, choć wczorajszy mecz z Tajlandią nie układał się po ich myśli. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo, które nie dało jeszcze wprawdzie olimpijskich wiz, ale śmiało można już składać paszportowe wnioski.
- Powoli zaczynam czuć Pekin – mówiła Katarzyna Skowrońska.
Pierwszy set mógł przerazić polskich kibiców. Ambitnie grające Tajki przez długi czas utrzymywały równy poziom ze Złotkami, by w decydującej fazie odskoczyć od biało-czerwonych. W czasie drugiej przerwy technicznej było 14:16, a chwilę później 16:23! Marco Bonitta próbował robić zmiany, lecz nic to nie dało, a siedmiopunktowa przewaga rywalek nakazywała niepokój.
- Nie spodziewałyśmy się takiego oporu ze strony zespołu Tajlandii. Myślałyśmy że będzie łatwiej – przyznała Małgorzata Glinka.
Drugiego seta Złotka zaczęły w mocno zmienionym składzie. W porównaniu z początkiem meczu w szóstce zostały tylko Joanna Bednarek, Glinka i Masza Liktoras. Strzałem w dziesiątkę było wprowadzenie Skowrońskiej, która, obok Glinki, była najskuteczniejszą zawodniczką polskiej drużyny. Nic więc dziwnego, że Polki zaczęły wyraźnie dominować i łatwo wygrały dwa kolejne sety.
- Ten mecz był trudniejszy od starcia z Koreankami – powiedziała Katarzyna Skorupa.
Coś jednak zacięło się w czwartym secie, bo Polki przegrywały już 0:6!
- Nie ukrywam, że byłam wściekła, bo tak źle rozpoczęłyśmy – dodaje Skowrońska.
Na szczęście prowadzone przez najlepszą na boisku Glinkę Polki zdołały odrobić straty i po ataku Skowrońskiej doprowadziły do remisu 15:15. As serwisowy “Skowronka” załamał Tajki, które miały już dwa punkty straty. Świetnie grająca Skowrońska, która atakowała z ponad pięćdziesięcioprocentową skutecznością, zasłużenie zdobyła ostatni punkt, dając biało-czerwonym zwycięstwo 3:1.
- Wreszcie spisałyśmy się jak prawdziwa drużyna – cieszyła się Glinka.
Trener Bonitta po meczu promieniał, ale zwracał uwagę na niedociągnięcia Polek.
- Zagraliśmy właściwie dwa różne spotkania – mówił szkoleniowiec. – W pierwszym i czwartym secie graliśmy słabo, ale w drugim i trzecim bardzo dobrze.
Włoch zwracił uwagę, że Polkom źle gra się z zespołami, które pokazują szybką siatkówkę.
- Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa, ale niezadowoleni ze stylu, w którym je osiągnęliśmy – uważa Bonitta.
Dzisiaj biało-czerwone zagrają z Serbią, która ma już zapewniony awans do Pekinu.
- Mimo tego na pewno Serbki będą bardzo zdeterminowane – uważa Skowrońska.
Jeśli podopiecznym Bonitty nie uda się wygrać z Serbią, to nie będzie dramatu. W niedzielę Złotka walczą z Portoryko, które w japońskim turnieju wygrało tylko z najsłabszym Kazachstanem.
Może się zresztą nawet tak ułożyć, że Polki nie będą potrzebowały do awansu ani jednej wygranej. Wystarczy, że wdwóch ostatnich meczach wygrają cztery sety i na pewno wystąpią na igrzyskach w Pekinie.
Teoretycznie zatem jest jeszcze możliwość, że naszych siatkarek zabraknie w czasie olimpijskiego turnieju, ale trudno przypuszczać, by Polki mogły nie wygrać, i to 3:0 z Portoryko.
- Zrobimy wszystko, by już w meczu z Serbią zapewnić sobie awans – mówi Skowrońska. – Marzymy o tym Pekinie dostatecznie długo – dodaje.
Wczorajsze zwycięstwa Serbek nad Portoryko i Japonek nad Koreankami zagwarantowały tym zespołom olimpijską kwalifikację. W polskiej ekipie nikt nie dopuszcza myśli, by kolejnym zespołem, który zapewni sobie wyjazd do Pekinu, nie była reprezentacja biało-czerwonych.
Polska – Tajlandia 3:1 (18:25, 25:14, 25:19, 25:23)
Polska: Sadurek, Podolec (4), Liktoras (9), Bednarek (8), Glinka- Mogentale (21), Barańska (1), Zenik (libero) oraz Skowrońska- Dolata (18), Rosner (6), Skorupa (2), Dziękiewicz (1), Ciaszkiewicz (0)
Tajlandia: Pleunjit (9), Onuma (14), Wilavan (12), Amporn (0), Nootsara (2), Malika (10), Wanna (libero) oraz Rattanaporn (9), Saymai (5), Siriporn (0), Narumon (0), Tapaphaipun (0)
Lp. kraj mecze punkty sety
1. Serbia 5 10 15:2
2. Polska 5 9 13:5
3. Japonia 4 8 12:3
4. Dominikana 5 7 9:9
5. Korea 4 6 6:9
6. Tajlandia 5 6 6:12
7. Portoryko 5 6 5:14
8. Kazachstan 5 5 3:15
Autor artykułu: Paweł Hochstim